Baśniarz - Antonia Michaelis

8/10/2016


Baśniarz jest pierwszą powieścią Antoni Michaelis, którą miałam okazję przeczytać. Do sięgnięcia po tę lekturę zachęcił mnie intrygujący opis oraz pochlebne recenzje od jej czytelników.

W świat wykreowany w powieści wprowadza nas Anna, z której to perspektywy obserwujemy większość wydarzeń. Jest ona normalną nastolatką, przygotowującą się obecnie do matury, systematycznie chodzi na zajęcia muzyczne, ma plany i perspektywy na przyszłość. Żyje w swoim małym, zamkniętym świecie, do którego ma dostęp niewielka garstka ludzi. Anna różni się od nich i ma tego świadomość.

Abel Tannatek różni się od innych znacznie bardziej, wyróżnia się wśród tłumu, a jednocześnie nikt nie chce go naprawdę dostrzec. Nie ma nawet małego grona przyjaciół, czy bliższych znajomych. Kontakty towarzyskie, jakie utrzymuje z rówieśnikami istnieją głównie dzięki temu, że jest on handlarzem narkotyków. Często nie pojawia się na zajęciach lub po prostu na nich zasypia. Sprawia wrażenie, jakby wcale nie zależało mu na dobrym przygotowaniu się do matury.

Losy Anny i Abla łączy znaleziona przypadkiem przez dziewczynę mała laleczka. Od tego momentu dwie tak odmienne rzeczywistości zaczynają się między sobą przenikać. Anna dostrzeże w tajemniczym chłopaku coś, czego dotychczas nikt inny nie zauważał, bo być może nikt wcześniej nawet nie próbował.

Nie jest to pierwsza powieść, w której przedstawione zostają dwa zupełnie różne światy, współtworzące jeden. Autorka nie ulega jednak schematom, tworząc historię, w którą chce się brnąć coraz dalej, całym sobą, zabierając po drodze wszelkie swoje emocje. Widzimy wszystko oczami Anny, razem z nią poznajemy krok po kroku ludzi z jej otoczenia. Tak samo jak Anna, nie znamy całej prawdy o przedstawionych postaciach, autorka pozostawiła tutaj pole dla naszej wyobraźni. Możemy tylko snuć przypuszczenia o nich na podstawie tego, co wie Anna. Urozmaicenia fabuły dodaje równolegle opowiadana baśń, której początku Anna zostaje świadkiem i pozostaje jej słuchaczem do końca. Baśń, którą snuje tytułowy baśniarz, wiele łączy z rzeczywistością. Ludzie występujący w otoczeniu Anny, a również ona sama, mają swoje odzwierciedlenie w postaciach baśniowych. Nikt nie wie, jak skończy się baśń.

Główne postaci są świetnie wykreowane, największe moje zainteresowanie zdobył jednak Abel. Chłopak prezentuje sobą niekiedy skrajnie różne zachowania, ciężko przewidzieć, jak zachowa się w danej sytuacji. Anna natomiast jest jego zupełnym przeciwieństwem, stara się robić wszystko, aby Abel mógł czuć się swobodnie w jej towarzystwie. Postaciom drugoplanowym nie jest poświęcone wiele miejsca w książce (z wyjątkiem małej Michi), co można uznać za nieznaczny minus.

Na pierwszy plan nie wysuwa się jedno główne przesłanie powieści, można rozpatrywać ją pod wieloma aspektami. To opowieść o ogromnym poświęceniu, o poświęcaniu siebie dla drugiej osoby, o przebaczeniu, o miłości, która może poradzić sobie z każdym wyzwaniem. Książka znajdzie entuzjastów głównie wśród grona młodzieży, porusza ważne problemy towarzyszące dorastaniu emocjonalnemu, z którymi boryka się w młodości każdy. Mówi o konsekwencji wyborów i podejmowaniu trudnych decyzji. Czytało mi się ją bardzo szybko, ciężko było mi się rozstać z bohaterami choćby na chwilę i zaraz chciałam wiedzieć, jak zakończy się historia, opowiadana przez baśniarza. To jedna z tych książek, które czyta się przez pryzmat własnych emocji, można wręcz powiedzieć, że je ona potęguje. Warto po nią sięgnąć, jeżeli jest się zainteresowanym tak problematycznymi tematami, które są w niej poruszane. Warto poznać kilka nowych odpowiedzi, na być może niepostawione jeszcze przez nas pytania.

"Na świecie jest więcej pytań niż odpowiedzi, a jeśli pytasz, dlaczego tak jest, to muszę wyznać, że na to pytanie nie znam odpowiedzi."


Ilona

 

Podobne posty:

3 komentarze

  1. Czytałam tę książkę już jakiś czas temu i mimo tego, wciąż nie potrafię wyrobić sobie o niej opinii. Podobały mi się postacie, piękne fragmenty tworzące wartościowe cytaty i samo przesłanie, ale czegoś mi w niej brakowało. Jedna jedyna książka, z którą mam taki problem. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam ją już dawno, ale to wciąż jedna z moich ulubionych powieści i chciałabym do niej jeszcze wrócić, przekonać się, czy wciąż będzie mi się tak bardzo podobać. Od tej autorki czytałam też "Dopóki śpiewa słowik", książkę bardzo nietypową, która nie przypadnie do gustu każdemu. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dawno już czytałam tę cudowną książkę, jednak aż do teraz, na samą myśl o niej, robi mi się ciepło na sercu. Nie pamiętam, kiedy ostatnio jakaś książka spodobała mi się aż tak bardzo, niemalże w każdym aspekcie. Uwielbiam ją <3

    OdpowiedzUsuń

Subscribe