Love, Rosie - Cecelia Ahern

8/21/2016


Love, Rosie to powieść, która skradła moje serce... Napisania w formie epistolarnej, daje czytelnikowi dobry obraz świata, pozwala na poznanie go z punktu widzenia różnych bohaterów. Początkowo ta forma była dla mnie nieco męcząca, ale szybko przekonałam się, że jest to dobre rozwiązanie i ostatecznie uważam to za plus.

Książka opowiada przede wszystkim o losach Rosie Dunne i Alexa Stewarta. Są to przyjaciele, którzy znają się od dziecka. Mieszkają blisko siebie, chodzą razem do szkoły, spędzają każdą wolną chwilę wspólnie. Można rzec, że są nierozłączni. Ich relacje od samego początku uznałam za idealny obraz przyjaźni, jaka może istnieć miedzy dwojgiem ludzi. Obie postaci od pierwszych stron powieści zyskały moją sympatię.

Wspomniana przeze mnie nierozłączność przyjaciół zostaje przerwana, kiedy rodzice Alexa wyprowadzają się z Irlandii do Ameryki. Sytuacja ta prowadzi do wielu zdarzeń i staje się powodem wielu zmian, jakie zachodzą w relacji Alexa i Rosie. Kiedy chłopak opuszcza rodzinny kraj, Rosie musi zmierzyć się z ogromnym wyzwaniem, które z uwagi na jej wiek wymaga wielu poświęceń. Z biegiem czasu i lat życie dwojga bardzo się zmienia, stają przed kolejnymi próbami, borykają się z różnymi problemami, ale jedno pozostaje niezmienne - wciąż są przyjaciółmi.

Recenzując tę książkę bardzo trudno jest nie powiedzieć za dużo. Nie chcę tworzyć tutaj jej skrótu i mówić więcej, aniżeli pojawia się w opisie książki, dlatego skupię się na tym, jakie problemy ona porusza i co daje nam - odbiorcom.
Na pierwszy plan wysuwa się kwestia przyjaźni. Z Love, Rosie można wręcz uczyć się jak takowa powinna wyglądać. Rosie i Alex są tylko ludźmi, dlatego też wielokrotnie popełniają błędy, czasami o sobie zapominają w ferworze życia codziennego, ale mimo to trwają. Nie jest to przeciętna egzystencja i próba sztucznego utrzymania przyjaźni, ale szczera relacja, lojalność i oddanie. Nawet jeśli długo nie rozmawiają, potrafią pochylić się nad swoimi problemami i rozmawiać tak, jakby chwilowe zaniedbanie nie miało miejsca. To wszystko ukazuje, że są bratnimi duszami. Kto z nas nie chciałby takiego przyjaciela?

Love, Rosie przypomina o tym, że głębsza relacja między dwojgiem ludzi ma prawo bytu tylko wtedy, kiedy opiera się na przyjaźni. Możecie powiedzieć, że przecież każdy o tym wie, ale czy aby na pewno? Czy nie zapominamy czasem, że aby zbudować coś wielkiego potrzeba dobrego fundamentu? Mnie ta książka przypomniała o tym, że przede wszystkim liczy się solidna relacja, że kierowanie się czystą miłością, troską i zrozumieniem pozwoli na stworzenie czegoś nieskończonego.

W książce tej poruszyło mnie także to, co z człowiekiem czyni dorosłe życie. Nasze marzenia i plany często spychane są na dalszy plan, stają się zapomniane i niczyje. Brak nam dawnej determinacji i przekonania, że jesteśmy ważni. Codzienność często wymaga od nas poświęceń, ale nie możemy się poddać. Musimy pamiętać, że nasze życie spoczywa w naszych rękach.

Historia Alexa i Rosie może w pewnym momencie zirytować. Sama chciałam parę razy krzyknąć 'zrób to, do cholery!', ale szukam w tym głębszego sensu. Może historia tych dwojga ma nas nauczyć, żeby nie odkładać wszystkiego na później, żeby zaryzykować i powiedzieć szczerze, co leży nam na sercu? Zdecydować się na krok, który może całkowicie zmienić nasze życie.

Kto z Was czytał tę powieść? Jakie są Wasze wrażenia z nią związane?

Ewelina

Podobne posty:

2 komentarze

  1. Ja, wbrew swoim zasadom w kwestii książek, obejrzałam najpierw ekranizację, bo nie mogłam się wprost doczekać, żeby go zobaczyć. Film mnie zachwycił tak bardzo, że obejrzałam go kilkakrotnie, więc założę się, że książka wywoła u mnie to samo. :) Tym bardziej, że tyle osób ją poleca.

    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Film uwielbiam! :) Zaraz po przeczytaniu go obejrzałam i byłam zdecydowanie zauroczona. A książkę, rzecz jasna, polecam! E.

      Usuń

Subscribe