Lato koloru wiśni - Carina Bartsch

9/29/2016


Po tę książkę sięgnęłam właściwie przez przypadek, choć miałam w pamięci jej dobre recenzje, których było bardzo dużo. Zaintrygował mnie okładkowy opis i już wiedziałam, że muszę ją przeczytać i to jak najszybciej. Od czasu do czasu dobrze jest sięgnąć po taką "lekką" literaturę New Adult, a ostatnio zdarza mi się to dość często. Mam to szczęście, że do tej pory w każdej takiej książce znajdywałam co innego i nie było żadnej powtarzalności. 

Doznaliście kiedyś wrażenia, że bohaterowie jakiejś powieści mogliby być Waszymi przyjaciółmi w realnym świecie? W Lecie koloru wiśni tego uczucia zaznałam podwójnie, a to wszystko za sprawą pary głównych bohaterów - Emely i Elyasa. Fabułę tej historii poznajemy z perspektywy Emely od momentu, w którym jej najlepsza przyjaciółka Alex przyjeżdża na studia do Berlina. Po kilkuletniej rozłące dziewczyny starają się spędzać ze sobą jak najwięcej czasu. Istnieje tylko jeden problem; w spotkaniach tych często towarzyszy, chcąc nie chcąc, Elyas - brat Alex. Przez tajemnicze zdarzenie z przeszłości, o którym nie dowiadujemy się na początku historii, Emely czuje do chłopaka wyraźną niechęć. Na każdym kroku ta dwójka obdarza się złośliwościami, a co ciekawe, złośliwości te różnią ich motywy, których początkowo nie znamy. Tak rozpoczyna się opowieść o dwóch przyjaciółkach różniących się jak woda i ogień, o ich relacjach i o codziennym życiu w dużym mieście oraz o chłopakach, którzy pojawiają się w ich otoczeniu.

Zarys powieści wydaje się banalny i mało oryginalny, jednak nic bardziej mylnego! Jest w niej coś, w czym można przepaść bez reszty. Przede wszystkim spodobali mi się jej bohaterowie. I to jak bardzo! Nie są to zagubieni, zahukani młodzi ludzie, cechuje ich natomiast duża oryginalność; nie ma tutaj "papierowych" postaci, które istnieją tylko po to, aby nadać jakieś tło całej akcji. Emely i Elyas zdają się mieć głowę na karku, są inteligentni i uparci, jednak czegoś im w życiu brakuje. Ich relacje są mocno zawiłe, przy czym ze strony na stronę Elyas próbuje zburzyć mury, które wybudowała dookoła siebie Emely. Czy uda im się naprawić zniszczone więzi? Oboje nie potrafią dać za wygraną, co doprowadza do ciekawych i niekiedy śmiesznych sytuacji. Podoba mi się, w jaki sposób autorka przedstawiła tutaj motyw ukrywania prawdziwego siebie przed innymi, co można zaobserwować na wiele sposobów. Tak właściwie muszę przyznać, że uwielbiam Emely! Dawno nie spotkałam takiej kobiecej postaci pełnej kontrastów - z buntowniczą, a jednocześnie uległą naturą, z wiarą w swoje racje, które nieraz "poświęca" dla bliskiej osoby. Emely, wbrew pozorom patrzy na świat sercem i to mnie w niej szczególnie ujęło. 

Mimo, iż książka ta jest w dużej mierze przewidywalna, to nie umniejsza jej świetności. Niejednokrotnie zaśmiałam się przy niej, a nieraz zasmuciłam i musiałam sobie zrobić chwilę przerwy, aby wszystko sobie "ułożyć". Autorka ma przyjemny styl pisania; bardzo często przy dialogach pojawiały się prywatne myśli Emely, niekiedy całkiem sprzeczne, z tym, co mówiła, co w ciekawy sposób prezentowało kobiecą, niekiedy pokrętną logikę. Powieść ta być może nie odmieni nikomu poglądu na świat, jednak pokazuje, że to właśnie relacje z innymi ludźmi są w życiu najważniejsze, i że warto nad nimi pracować, póki jest to jeszcze możliwe. Z niecierpliwością czekam na możliwość przeczytania drugiej części, aby jeszcze raz przekonać się o tym, że "literatura była magicznym zaklęciem, któremu całkowicie uległam"! 

Ilona

Podobne posty:

4 komentarze

  1. Przeurocza książka, idealna na lato. Druga część moim zdaniem równie dobra, co pierwsza. Gdy będę mieć wyjątkowy zły humor, lubię powracać do tej historii, nie raz się przy niej uśmiałam. Bardzo pozytywna pozycja, mimo że nie wnosi nic nowego. ;-)
    Pozdrawiam, Nat z osobliwe-delirium.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak samo uważam, choć nie ukrywam, że czytało mi się ją baaardzo przyjemnie w jesienne wieczory przy kominku :D Szkoda, że mam tylko egzemplarz biblioteczny i nie będę miała możliwości do niej wracać :( I.

      Usuń
  2. Przewidywalność mi jakoś specjalnie nie przeszkadza. Mam tę książkę na swojej półce.

    OdpowiedzUsuń
  3. Książka bardzo przypadła mi do gustu :) Jak dla mnie jest świetna :)

    OdpowiedzUsuń

Subscribe