Uparte serce - Kalina Błażejowska

9/08/2016


Sięgnęłam po tę biografię właściwie przez przypadek, wiedząc o Halinie Poświatowskiej tyle, ile napisane jest w notce na Wikipedii, jednak notka ta zaciekawiła mnie na tyle, że chciałam dowiedzieć się czegoś więcej. Nie zapoznając się uprzednio z ani jednym wierszem poetki, zrobiłam najpierw podejście do jej biografii. I był to strzał w dziesiątkę.

Bardzo lubię czytać biografie i podziwiam autorów, którzy poświęcają mnóstwo czasu na zebranie i przygotowanie odpowiednich do nich materiałów. Oddanie czytelnikowi pełnego obrazu życia jakiejś osoby jest nie lada wyzwaniem, które wiąże się z wertowaniem wielu dokumentów, spotykaniem się z różnymi osobami, czy nawet odwiedzaniem konkretnych miejsc. Sądzę, że niełatwo jest napisać dobrą biografię, zawierającą dużą ilość faktów i dokładnych opisów zdarzeń. Autorka Upartego Serca Kalina Błażejowska sprostała temu zadaniu, a co ważniejsze, pozwoliła czytelnikowi spoglądnąć na świat oczami samej Poświatowskiej, dzieląc się jej uczuciami i emocjami.

Życie Poświatowskiej od dzieciństwa było naznaczone problemami zdrowotnymi. Chore serce zmuszało ją bardzo często do ciągłego odpoczywania i leżenia w łóżku. Nie była taka jak inni w jej wieku, choroba od zawsze stawiała jej ograniczenia na drodze do normalnego życia, jednak Haśka potrafiła tym ograniczeniom stawiać czoła. Poezja była dla niej ucieczką od wszystkich problemów i rozczarowań życia codziennego. Pisała dużo, często poprawiała swoje wiersze, ciągle czuła niedosyt. Jak każdy człowiek nieraz była zrezygnowana i przytłoczona życiem, nie potrafiła pogodzić się ze swoją chorobą do samego końca. Patrzyła na świat bardzo realistycznie, dosadnie wyrażała swoje zdanie na dany temat, niekiedy nie zważając na to, czy to kogoś zaboli, czy nie.

Dostrzegłam w Haśce przede wszystkim ogromnie silną kobietę, która chciała żyć i kochać wbrew całemu złu, jakie ją dotknęło. Pragnęła żyć pełnią życia niezależnie od swojej choroby, chciała kochać nadal pomimo wczesnej śmierci jej męża. Doskonale zdawała sobie sprawę ze swojej kobiecości i umiejętnie to wykorzystywała. Podczas czytania można odnieść wrażenie, że wszystkie emocje przeżywała całą sobą, była bardzo zaangażowana w to, co robi. Dostrzec można również fakt, że Poświatowska była kobietą sentymentalną i często dręczyła ją tęsknota za czymś lub za kimś. Najbardziej ceniła ludzi, przy których mogła czuć się swobodnie i nie musiała niczego udawać ani przestrzegać żadnych reguł towarzyskich. Ludzi, przy których mogła się otworzyć i z którymi mogła również pomilczeć.

Uparte serce to perfekcyjnie dobrany tytuł do książki o życiu Poświatowskiej, można go rozumieć dwojako. Sama biografia jest częściowo napisana w postaci powieści biograficznej, czyta się ją bardzo przyjemnie, autorka nie podaje czytelnikowi tylko suchych faktów i dat. Wplatane są także wiersze Poświatowskiej dobrane do odpowiedniej sytuacji lub osoby, a więc nawet dla kogoś takiego jak ja, kto nie miał wcześniej do czynienia z jej twórczością, biografia ta stanowi pełny obraz życia poetki. Niejeden raz musiałam na chwilę ją odłożyć i zastanowić się nad tym, co przeczytałam, ponieważ jest to kopalnia sentencji i myśli życiowych. Wzruszająca książka o trudnym życiu i pięknej poezji. Będzie jedną z moich ulubionych biografii na długi czas, a o samej Poświatowskiej chcę dowiadywać się tylko więcej.

Ilona

Podobne posty:

0 komentarze

Subscribe