Harry Potter i Przeklęte Dziecko - J. K. Rowling, J. Thorne, J. Tiffany

10/26/2016




Pisanie recenzji tej książki nie jest proste. To wszystko przez sentyment i wielką miłość jaką czuję do świata stworzonego przez Rowling. Z jednej strony nie chcę wychwalać jej pod niebiosa, bo na to nie zasługuje, z drugiej zaś nie godzę się z poglądami, jakoby była okropna i niewarta przeczytania. Ja sama z niecierpliwością czekałam na premierę tego scenariusza, byłam ciekawa, jak potoczą się dalsze losy ukochanych przeze mnie bohaterów, co nowego wydarzy się w świecie magii.

Zacznijmy od początku. Harry Potter i Przeklęte Dziecko to według autorów i wydawców 8. część serii przygód znanego czarodzieja. Czy aby na pewno? W internecie przoduje zdanie, zgodnie z którym fani nie traktują tej książki jako kontynuacji, ale jedynie jako dodatek do tego, co już powstało. Zdecydowanie się z tym zgadzam, ponieważ Przeklęte Dziecko nie ma wiele wspólnego ze sposobem kreacji Rowling. Po pierwsze jest to scenariusz, nie powieść. Po drugie Rowling, mimo iż wymieniona jako autorka, występowała raczej w roli doradcy.

Akcja Przeklętego Dziecka rozpoczyna się 19 lat po bitwie o Hogwart. Harry jest mężem i ojcem, urzędnikiem Ministerstwa. Jest dorosłym mężczyzną, który jak się okazuje, wciąż walczy z demonami przeszłości. Wśród postaci pojawiają się znani i kochani przez nas bohaterowie poprzednich części. Nie brakuje też zupełnie nowych twarzy. W książce znajdziemy sporo powrotów do czasów rodem z powieści Rowling, co nie znaczy, że będziemy cierpieć na brak całkiem nowych przygód.

W tej pozycji główną rolę odgrywa relacja Harrego z synem oraz znajomość Albusa Severusa Pottera ze szkolnym kolegą. Potter jako ojciec nie do końca sobie radzi, widzimy jego próby naprawy relacji z synem, nieprzemyślane słowa, które padają z jego ust. Do gustu przypadła mi więź między młodym Potterem, a wspomnianym wcześniej uczniem Hogwartu. Pochylając się nad ich losami czułam się jak za dawnych lat, kiedy to Harry był w murach wspomnianej szkoły. Pojawia się tam dość sporo wspólnych mianowników.

Co do wspomnianej formy - jest to scenariusz, co za tym idzie, książkę czyta się niezwykle szybko, dość trudno poczuć ową magiczną aurę, charakterystyczną dla świata Harrego Pottera. Wszystko dzieje się tam błyskawicznie, ucieka jedna historia za drugą, aż trafiamy na ostatnią stronę... i czujemy niedosyt.

Czytając niektóre kwestie dobrze mi znanych bohaterów czułam lekkie zażenowanie. Niektóre żarty były słabe, wypowiadane zdania lekko niepasujące do tego, do czego przywykłam, ale mimo to jestem zdania, że WARTO przeczytać tę książkę. Ja jako fanka całej serii, nie wyobrażam sobie, że miałabym po nią nie sięgnąć. Fajnie było choć przez chwilę poczuć namiastkę czarodziejskiego świata, dowiedzieć się, co nowego słychać u bohaterów. Mimo, że nie było to rewelacyjne spotkanie, to jednak nie żałuję. Byłam niezwykle podekscytowana samym faktem trzymania tej książki. Kto jest fanem, ten zrozumie.
Nie polecę tej książki osobom, które nigdy Harrego nie czytały, bo jestem przekonana, że nie przypadnie im do gustu.

Jeśli powstanie film, to pierwsza się na niego wybiorę, bo uważam, że w tym wypadku film znacznie prześcignie książkę. Liczę na to, że dane mi będzie niebawem zasiąść w sali kinowej i rozkoszować się kolejnym spotkaniem ze światem Harrego Pottera.
Jeśli natomiast Rowling pokusi się o napisanie powieści opartej na tym scenariuszu, to pierwsza pobiegnę ją kupić, bo uważam, że historia przedstawiona w Przeklętym Dziecku jako powieść byłaby idealna i nie miałabym do niej żadnych zastrzeżeń.

Dajcie koniecznie znać, co Wy sądzicie o tej pozycji. Jestem ogromnie ciekawa.

Ewelina

Podobne posty:

2 komentarze

  1. Hm mnie jakoś nie ciągnie do Harrego. Nie czytałam żadnej książki z nim i tej pewnie też nie przeczytam. Ale mimo to, recenzję przeczytałam i mi się podoba. :D No i fajnie, że fani Pottera mogli dostać choć namiastkę tego świata po zakończeniu serii. :D
    Pozdrawiam! ♥

    OdpowiedzUsuń
  2. Książkę już zamówiłam, ale dopiero ją przeczytam w święta ;) i już się nie mogę doczekać :D

    OdpowiedzUsuń

Subscribe