Fatum i furia - Lauren Groff

11/15/2016



Fatum i furia to książka, na którą trafiłam w bibliotece przypadkowo. Znajdująca się na okładce informacja, że jest to najgłośniejsza amerykańska powieść 2015 roku przekonała mnie do tego, żeby ją wypożyczyć.

Książka ta podzielona jest na dwie części: fatum i furię. Zarówno w jednej, jak i w drugiej, tematem przewodnim jest małżeństwo Lotta i Mathildy. W fatum dostajemy obszerny obraz miłości między dwojgiem wspomnianych wcześniej bohaterów. Jest to uczucie niezwykłe, nieblaknące, pełne uniesień i wzajemnego zrozumienia. Czytając losy owego małżeństwa, nie mogłam pozbyć się wrażenia, że mam przed sobą projekcję idealnego związku. Owszem, ktoś może powiedzieć, że ich zachowanie czasami pozostawiło wiele do życzenia i że nigdy nie przyznałby mi racji, ale mimo pewnych przeciwności losu i wad czułam, że jest to para stworzona dla siebie. Taka, która spełnia swe oczekiwania, potrafi mimo kryzysu trwać razem. To mi się podobało...
W furii obraz miłości Lotta i jego żony zostaje zachwiany, ulega zmianie. W drugiej części ukazane jest ich uczucie z punktu widzenia Mathildy. Pozwala to na poznanie go z zupełnie innej strony, na weryfikację tego, czego dowiedzieliśmy się w części pierwszej. Pojawia się pewna rozbieżność, która staje się niezwykle ciekawa, obnaża relację dwojga ludzi.

W powieści tej główną rolę odgrywają Lotto i Mathilde, ich miłość i związek. Nie jest to jednak tkliwa książka o uczuciu, podczas której wylejecie morze łez. To dojrzały obraz, pozbawiony otoczki wspaniałości, z którą niejednokrotnie spotykamy się w momencie lektury traktującej o relacji damsko - męskiej. W książce odnajdziemy prawdziwość, naturalność i złożoność, które są nieodłącznym elementem bycia razem. Nic tutaj nie jest czarne albo białe, to co wydaje się takie być, szybko okazuje się bardziej skomplikowane.

Główni bohaterowie - Lotto i Mathilde - to postaci niezwykle intrygujące, choć trzeba przyznać, że sposób kreacji żony jest bardziej ciekawa. Lotto, bo od niego zaczniemy, to młody mężczyzna z dość barwną przeszłością. Jest artystą, dlatego codzienne życie z nim dla niejednej kobiety oznaczałoby udrękę. Osobiście, mimo że podziwiam jego oddanie, nie chciałabym z nim być. To mężczyzna z grupy tych, którymi trzeba się opiekować. Co do Mathildy - początkowo to kobieta, która wzbudza szacunek, samym faktem, że potrafi i chce troszczyć się o męża i dom właściwie w pojedynkę. Jest oddana, pełna miłości i empatii, wyrozumiała. Mogę zapewnić, że później każdy czytelnik mocno się zdziwi, kiedy ukazane zostanie jej prawdziwie oblicze.



Pisząc tę recenzję chciałabym dodatkowo wyróżnić dwa motywy, które mi osobiście się podobały. Po pierwsze - niespełniony artysta. W książce sporo miejsca poświęcone jest pracy twórczej, która nie zawsze przynosi satysfakcję, dumę i jest motorem napędowym do działania. Pokazana zostaje dość ciężka i wyboista droga artysty, który pragnie splendoru. Po drugie relacja matka - syn. Skomplikowana, dość chłodna, bezkompromisowa - tak się przynajmniej wydaje. Początkowo nie mogłam rozumieć tej więzi, pewnych zachowań matki, natomiast później otrzymałam odpowiedź na postawione sobie pytania.

Fatum i furia to z pewnością powieść wyrazista. Nietuzinkowa, nieprzeciętna, niepokazująca w sposób schematyczny relacje dwojga ludzi. To książka pełna prawdziwości. Taka, która obnaża pewne zachowania i pokazuje, że nie wszystko jest złotem, co się świeci. Podobał mi się język, a w sposobie prowadzenia czytelnika czaiła się budująca napięcie intryga.

Podsumowując, chciałabym polecić tę książkę wszystkim dojrzałym czytelnikom. Nie jest to łatwa i lekka lektura, która zadowoli każdego. Nie jest to też tego rodzaju proza, którą każdy zrozumie i doceni.

Dajcie znać, co Wy sądzicie o tej książce.

Ewelina










Podobne posty:

10 komentarze

  1. Piękne zdjęcia, okładka "Fatum I furia" jest nawet spoko, co do treści to hm... sam nie wiem, lecz książka od dawna była na mojej liście książek do kupienia aka przeczytania. To chyba tyle, zapraszam też do mnie! Buźka!

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo mi się podobała ta powieść. Niezmiennie też zachwycam się przepiękną okładką <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo fajna, ciekawie prowadzona i napisana. Na początku byłam nieco zagubiona, ale później wszystko mi się w głowie ułożyło. No i postać Mathildy - moim zdaniem super! :) E.

      Usuń
  3. Ta książka chodziła za mną i chodziła już od dłuższego czasu. A że uwielbiam takie książki to i tą muszę przeczytać koniecznie!
    Pozdrawiam!
    inthefuturelondon.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Hmm... Będąc totalnie szczerą- wydaje mi się, że nie należę do dojrzałych czytalenikow 😂 I ten temat zbytnio mnie nie rusza :/
    Wspaniałe zdjecia :)
    Pozdrawiam!
    Fan of books ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie to nie lektura dla Ciebie :D Ale może kiedyś po nią sięgniesz.
      Dziękuję bardzo! :) E.

      Usuń
  5. Jeśli trafię w bibliotece z chęcią sięgnę ;) buziaczki :*

    OdpowiedzUsuń

Subscribe