Hello January!

12/25/2016 Ew&Lon overReading 6 Comments


Ruszamy z nową serią na blogu, w której będą znajdowały się zestawienia książkowych zapowiedzi różnych wydawnictw na kolejny miesiąc. Niejeden bookbloger już zajmuje się czymś podobnym, jednak myślę, że każdy może tworzyć własne zestawienia według swoich upodobań. Może akurat te się komuś spodobają i zaciekawię kogoś jakąś pozycją, a przy okazji sama będę miała lepsze rozeznanie w nowościach.
Przy każdej okładce znajduje się opis książki, który pochodzi z jej strony internetowej lub ze strony wydawnictwa.



W górach szaleństwa i inne opowieści - H. P. Lovecraft
Data premiery: 9.01.2017r. / Wydawnictwo: Zysk i S-ka

Dzieła „dżentelmena z Providence”, jak nazywano pisarza, stanowiły inspirację dla tak głośnych autorów horrorów jak Stephen King, Anne Rice czy Clive Barker. Doprowadzając do perfekcji swój styl, cyzelował w opowiadaniach gotycki klimat niezwykłości od tych najwcześniejszych aż po najsłynniejsze z cyklu mitów Cthulhu. Niniejszy tom zawiera najbardziej reprezentatywne powieści i opowiadania wybrane z niezwykle bogatego dorobku mistrza makabry, zarówno te wykorzystujące poetykę  sennych koszmarów, jak i opisujące równie przerażającą jawę.

"Lovecraft ukazuje zniewalające wizje koszmarnej grozy, przeklętych światów i demonów podświadomości, jakich nikt przed nim nie odważył się nawet nazwać".




Dziewczyna, którą kochałeś - Jojo Moyes
Data premiery: 11.01.2017r. / Wydawnictwo: Znak Literanova

Ten portret to moja ulubiona rzecz w całym domu. Właściwie na całym świecie. Przypomina mi o dziewczynie, którą kiedyś byłam. Która nie martwiła się na okrągło. I która potrafiła się bawić, po prostu… robiła różne rzeczy. O dziewczynie, którą chcę znów być.

W życiu Liv nic nie poszło zgodnie z planem. Zamiast cieszyć się miłością męża i myśleć o przyszłości, została sama. Jedyne, na co ma ochotę, to wejść pod kołdrę i już nigdy nie wyściubiać spod niej nosa. Wypić o jeden kieliszek wina za dużo i zapomnieć o mailach od komornika i mężczyźnie, który miał być spełnieniem marzeń, a zniknął bez słowa.

Jedyne, co pomaga jej przetrwać, to portret dziewczyny, zaręczynowy prezent.
Najcenniejsza rzecz, jaką ma.

Kiedy ktoś chce jej go odebrać, Liv zaczyna walczyć. O obraz i o siebie.
Podobno można łamać zasady, jeśli się kocha…



Araf - Elif Shafak
Data premiery: 11.01.2017r. / Wydawnictwo: Znak


Araf znaczy czyściec. Tu spotkasz się z samym sobą.

Omer, Abed i Piyu. Każdy z nich niedawno przyjechał do Stanów Zjednoczonych na studia w Bostonie. Omer pochodzi z Istambułu, robi doktorat z nauk politycznych, szybko adaptuje się w nowym miejscu i zakochuje się Gail - biseksualnej intelektualistce o skłonnościach samobójczych. Gail jest Amerykanką, która we własnym kraju i we własnej skórze czuje się nie na miejscu. Abed jest biotechnologiem, którego martwi sposób prowadzenia się Omera, niespodziewana wizyta matki i stereotypowy sposób postrzegania Arabów w Ameryce. Piyu to Hiszpan, który ma zostać dentystą wbrew lękowi przed ostrymi narzędziami; nieustannie niepokoją go latynoscy krewni jego niestabilnej emocjonalnie dziewczyny - Algre.

Z upływem czasu ich relacje ewoluują tak samo jak ich postrzeganie siebie, własnych ojczyzn i kraju, w którym przyszło im żyć. Araf to opowieść o tożsamości, wykluczeniu i przynależności. Wyprawa w świat obsesji w poszukiwaniu nadziei, miłości i przyjaźni.



Waleczna czarownica - Danielle L. Jensen
Data premiery: 11.01.2017r. / Wydawnictwo: Galeria Książki

Czasami trzeba stać się kimś nadzwyczajnym…

Cécile i Tristan dokonali już niemożliwego, ale przed nimi jeszcze największe wyzwanie – pokonanie zła, które sami uwolnili. Szukając sposobu na ocalenie mieszkańców Wyspy i wyzwolenie trolli spod władzy tyrana, Cécile i Tristan muszą też walczyć z tymi, którzy pragną ich śmierci. Aby zwyciężyć, będą musieli postawić wszystko na jedną kartę. Ale to może nie wystarczyć. Oboje zaciągnęli długi, a koszt ich spłaty może się okazać wyższy, niż kiedykolwiek sobie wyobrażali.

W zapierającym dech w piersiach ostatnim tomie Trylogii Klątwy gra toczy się o najwyższą stawkę.





Wotum nieufności - Remigiusz Mróz
Data premiery: 11.01.2017r. / Wydawnictwo: Filia

Marszałek sejmu, Daria Seyda, budzi się w pokoju hotelowym, nie pamiętając, jak się w nim znalazła ani co się z nią działo przez ostatnich dziesięć godzin. Jest przekonana, że stała się ofiarą manipulacji, ale nie wie, kto ani dlaczego może za nią stać.

Tymczasem Patryk Hauer, wschodząca gwiazda prawicy, podczas prac komisji śledczej odkrywa polityczny spisek sięgający najistotniejszych osób w kręgach władzy.

Seyda i Hauer znajdują się po przeciwnych stronach sceny politycznej. Dzieli ich wszystko, ale połączy jedna sprawa…







Mimo naszych kłamstw - Tarryn Fisher
Data premiery: 11.01.2017r. / Wydawnictwo: Otwarte

Wiesz dobrze, że nie da się żyć bez ponoszenia konsekwencji własnych decyzji, tak samo jak nie da się żyć bez patrzenia za siebie. Zawsze będziesz wspominał, zawsze będziesz rozpamiętywał. Wielka miłość, która odeszła… Pamiętasz jeszcze, co czułeś, gdy znikała? Ja czuję to cały czas.

Zniszczyłem wszystko. Mam już dosyć tych bezsennych nocy, kiedy analizuję, co się stało. To nie miało prawa się wydarzyć! Ile razy wypowiadałeś w myślach to zdanie? Nawet raz to za dużo. Dla mnie te słowa to już niemal modlitwa.

Chcesz mojej rady? Zastanów się głęboko, zanim zaczniesz okłamywać ukochaną osobę, bo pewnego dnia rozejrzysz się dookoła i zobaczysz jedynie zgliszcza – ruiny życia, które chciałeś mieć, tragedie osób, które darzyłeś uczuciem, zniszczonego siebie.

Nie, nie zostawię tak tego. Mimo naszych kłamstw tym razem postawię wszystko na jedną kartę. Przecież ona mnie potrzebuje…



Dwór mgieł i furii - Sarah J. Maas
Data premiery: 11.01.2017r. / Wydawnictwo: Uroboros

Między światłem a ciemnością rozgrywa się walka, w której stawką są losy całego świata. A w magicznym świecie Fae przyjaciele potrafią być bardziej niebezpieczni niż wrogowie…

Po tym, jak Feyra ocaliła Prythian, mogłoby się wydawać, że baśń dobiega końca. Dziewczyna, bezpieczna i otoczona luksusem, przygotowuje się do poślubienia ukochanego Tamlina. W Przed nią długie i szczęśliwe życie… Tylko że Feyra nigdy nie chciała być księżniczką z bajki. W snach wciąż powracają do niej wymyślne tortury Amaranthy i zbrodnia, którą popełniła, by się od nich uwolnić.

W jej nowym nieśmiertelnym ciele drzemią moce, których dziewczyna nie umie opanować. W dodatku o spłatę swojego długu upomina się największy wróg Tamlina – Rhysand, Książę Dworu Nocy. Władca ciemności chce ją wykorzystać do swoich celów. Chyba że to nie Rhysand jest tym, kogo Feyra powinna się obawiać... Na Dworze Wiosny również bowiem nie jest bezpiecznie, a sam Tamlin ma przed ukochaną coraz więcej tajemnic. Czy rzeczywiście tylko po to, by ją chronić? Nadciąga widmo wojny tak groźnej jak żadna dotąd, a Feyra musi zdecydować, komu może ufać.

Nowa, jeszcze mroczniejsza i bardziej zmysłowa odsłona bestsellerowej serii „Dwór cierni i róż”! Nie zaśniesz, nim nie odkryjesz wszystkich sekretów!

Idealna lektura dla fanów George. R.R. Martina, baśni „Piękna i Bestia” oraz legend o czarodziejskich istotach.



Dobranoc, Auschwitz - Aleksandra Wójcik, Maciej Zdziarski
Data premiery: 11.01.2017r. / Wydawnictwo: Znak Horyzont

Józef Paczyński, rocznik 1920. Więzień numer 121 – z pierwszego transportu, fryzjer komendanta Rudolfa Hössa. Na pytanie, czemu nie poderżnął mu gardła, będzie musiał odpowiadać przez całe życie.

Marceli Godlewski, 1921, AK-owiec, egzekutor Kedywu. Po wielu miesiącach przesłuchań trafia do obozu, skąd ucieka przy pierwszej okazji.

Lidia Maksymowicz, najmłodsza. Uwięziona jako trzyletnia dziewczynka. Wystraszone dziecko ukrywające się pod pryczą przed wzrokiem doktora Mengele.

Karol Tendera, więzień numer 100 430. Zakażony tyfusem w ramach eksperymentu medycznego. Nigdy nie pogodzi się z tym, że można bezkarnie mówić o „polskich obozach zagłady”.

Stefan Lipniak, 1924. Czterdzieści cztery miesiące za drutami. Cała młodość. Niewiele o tym mówi, bo życie to nie tylko obóz.

Mija 70 lat. Byli więźniowie Auschwitz nadal żyją i są wśród nas. Spotykamy ich na ulicy, w tramwaju, w aptece. Mijamy w pośpiechu, nie zwracając uwagi. Wciąż mają dużo do opowiedzenia. Oto ich historie.



Tajemne miasto - C. J. Daugherty, Carina Rozenfeld
Data premiery: 11.01.2017r. / Wydawnictwo: Otwarte

Kontynuacja powieści "Tajemny ogień".

Taylor i Sacha ukrywają się w oksfordzkim Kolegium Świętego Wilfreda. Tu, pod opieką alchemików, są bezpieczni – przynajmniej na razie. Taylor trenuje, by móc stawić czoła siłom mroku, a Sacha w starych księgach szuka wskazówek na temat swojego losu.

Czas płynie nieubłaganie. Ciemne moce przybierają na sile i zaczynają zagrażać całemu światu. Za siedem dni chłopak skończy osiemnaście lat, a wtedy pradawna klątwa, która do tej pory go chroniła, ma sprawić, że Sacha zginie. Jest tylko jeden sposób, aby to powstrzymać. Bohaterowie muszą dotrzeć do miejsca, gdzie ród L’hiverów został przeklęty, i zmierzyć się z demonami.
Taylor i Sacha wyruszają w niebezpieczną podróż. Stawką jest życie tych, których najbardziej kochają.

Pradawna moc i śmiertelna klątwa, szaleńczy wyścig z czasem i walka z przeznaczeniem. Akcja "Tajemnego miasta" pędzi jak rollercoaster!



Naznaczeni śmiercią - Veronica Roth
Data premiery: 17.01.2017r. / Wydawnictwo: Jaguar

Nowa powieść autorki kultowej serii „Niezgodna”. Jednoczesna premiera w 33 krajach!
Na jednej z planet w odległej galaktyce żyją dwa nienawidzące się wzajemnie i walczące o władzę ludy. Losy Cyry i Akosa splatają się brutalnie. Początkowa wrogość przeradza się we wzajemne ukojenie. Kiełkujące uczucie wymaga zaprzeczenia dawnym relacjom, obsesjom, wyobrażeniom. Naznaczeni śmiercią, naznaczeni stratą. Wyzwoleni przez miłość.










Ogień, który ich spala - Brittainy C. Cherry
Data premiery: 25.01.2017r. / Wydawnictwo: Filia

Był sobie kiedyś chłopiec, którego pokochałam.

Logan Francis Silverstone był moim zupełnym przeciwieństwem. Kiedy tańczyłam jak urzeczona, on podpierał ścianę. Przeważnie milczał, podczas gdy mnie trudno było uciszyć. Uśmiech przychodził mu z wysiłkiem, natomiast ja unikałam smutku.

Pewnej nocy dostrzegłam ciemność, która czaiła się głęboko w nim.

Każdemu z nas czegoś brakowało, jednak razem mieliśmy wszystko. Z obojgiem było coś nie tak, ale obok siebie zawsze czuliśmy, że wszystko jest jak należy. Byliśmy jak spadające gwiazdy przecinające nocne niebo w poszukiwaniu życzenia, modlące się o lepsze jutro.
Aż do dnia, w którym go straciłam. Jedną pochopną decyzją zaprzepaścił nasz związek.
Był sobie chłopiec, którego pokochałam.

I przez kilka krótkich chwil - trwających tyle co oddech, co szept - pomyślałam, że może i on mnie kocha.



Która z książek spodobała Wam się najbardziej? A może już na jakąś wyczekujecie? Dajcie znać!

Ilona

6 komentarze:

Świąteczne niezbędniki

12/20/2016 Ew&Lon overReading 4 Comments


Świąteczne niezbędniki to post o tym, bez czego nie wyobrażam sobie Świąt Bożego Narodzenia. Już za chwilę będziemy mieli okazję przeżywać ten magiczny czas, dlatego pomyślałam, że podzielę się z Wami tym, co z pewnością będzie mi w tych dniach towarzyszyć. Są to przedmioty, ale i nie tylko, które umilą mi te grudniowe dni.

W tym roku chciałabym się wyciszyć, odłożyć telefon i nie spędzać za dużo czasu przed komputerem. Mam zamiar wykorzystać czas w stu procentach, zregenerować się, żeby przywitać nadchodzący rok z nową energią i jeszcze większą siłą. Muszę przyznać, że nie jestem wielbicielką Świąt, choć z roku na rok ulega to stopniowej zmianie. Daleko mi do zachwytów nad rodzinną atmosferą i aurą wzajemnej życzliwości. Uważam natomiast, że jest to idealny czas, żeby się zatrzymać, pomyśleć i zrobić coś dla siebie. Oczywiście nie możemy zapominać też o tych, których kochamy i w żaden sposób nie chcę negować ważności spędzania czasu wspólnie, wśród bliskich nam osób.

Poniżej przedstawiłam Wam swoje niezbędniki. Dzielę się nim po to, żeby uświadomić Wam, ale i sobie, jak wiele przyjemności mogą przynieść nam zwykłe rzeczy i jak dobrze jest się zatrzymać i je zauważyć.

BLISCY
Chyba jak każdy nie wyobrażam sobie świąt bez bliskich mi osób. To ci, którzy nas kochają, sprawiają, że świąteczny czas staje się magiczny. Wszyscy się zatrzymujemy i staramy się po prostu być dla siebie. W całorocznej gonitwie za pracą, studiami, pasjami i różnymi innym rzeczami, które bez reszty nas pochłaniają, często zaniedbujemy nasze relacje. Święta to idealny moment, żeby wypić wspólnie herbatę, porozmawiać, wyjść na spacer.

KSIĄŻKI
Usiąść przy choince, w wygodnym fotelu i rozkoszować się lekturą - brzmi cudownie, prawda? Też tak sądzę, dlatego nie wyobrażam sobie świąt bez książek. W tym roku chciałabym przeczytać te dwie pozycje, widoczne na zdjęciu poniżej. To będę pewnie dwie ostatnie książki, jakie uda mi się poznać przed Nowym Rokiem.

FILMY
Nie mogło być inaczej, musiał pojawić się Kevin. Ze świątecznych filmów najbardziej lubię właśnie Kevina samego w domu. Druga część z Nowego Jorku nie podoba mi się tak bardzo, jak pierwsza. Z pewnością po wigilijnej kolacji zasiądę przed telewizorem, żeby obejrzeć raz jeszcze ten film. Mam zamiar obejrzeć też coś zupełnie innego, czego jeszcze nie oglądałam - jakieś propozycje? 
Ze swojej strony mogę polecić jeszcze Listy do M., które bardzo lubię i Holiday z przeboskim Judem Lawem! 

HERBATA 
Do książki czy filmu koniecznie siadam z herbatą. Ostatnio upodobałam sobie czarną z pomarańczą i goździkami. Uwielbiam miód, który prawie zawsze przemycam do swojego kubka. Świąteczny czas to zdecydowanie moment wzmożonej pracy mojego czajnika i szybko rosnącej sterty kubków do mycia. Kto ma tak jak ja? 

SPACERY
W te święta mam zamiar dużo spacerować! Już kiedyś postanowiłam sobie, że wrzucę do swojego planu tygodnia spacery, jednak nie jestem wytrwała w postanowieniu. Dość rzadko zdarza mi się ostatnio wychylić głowę z domu po to, żeby się przejść. Trzeba to zmienić, biorąc pod uwagę jak dobrze chodzenie i wdychanie świeżego powietrze wpływa na mój stan ducha.

APARAT
Odkąd założyłam z Iloną Instagrama, pokochałam robienie zdjęć. Można powiedzieć, że odkryłam nową pasję, choć muszę przyznać, że jest póki co w początkowej fazie rozwoju. Nie tak dawno kupiłam aparat, który przynosi mi wiele radości. Potrafię przez 2 godziny robić zdjęcia, tworząc przy tym dość duży bałagan w całym swoim domu. Przy każdej większej okazji robię dużo zdjęć, które później bardzo często przeglądam i wspominam. Kocham zdjęcia za to, że przypominają nam momenty z przeszłości, dlatego nie obędzie się bez aparatu w te święta.
KOLĘDY
Chociaż u mnie w domu nikt ich nie śpiewa, bardzo lubię kolędy i wszelkie świąteczne piosenki. Wspaniale nastrajają i z pewnością nie zabraknie ich u mnie w te święta. Duże emocje wzbudza we mnie Celine Dion So this is Christmas - uwielbiam! 

KOCYK
Jeśli jest tutaj ktoś, kto nie posiada milusińskiego kocyka do otulenia, to czym prędzej powinien udać się do sklepu. Ja swój mam i na pewno będzie mi towarzyszył przez cały okres świąt i nie tylko.

Bądźcie obecni w te święta, dla siebie i dla innych. Zaparzcie sobie herbatę, weźcie kogoś na spacer, otwórzcie dobrą książkę, pośpiewajcie. 
Wesołych Świąt!

Ewelina

4 komentarze:

Marcowe fiołki - Sarah Jio

12/16/2016 Ew&Lon overReading 2 Comments


Marcowe fiołki to powieść, która przez Library's Journal uznana została za najlepszą książkę roku. Na okładce można zobaczyć kilka słów od samej Jodi Picoult ("Co powstanie, gdy połączysz historię miłosną i tajemnicę z przeszłości? Marcowe fiołki, pełna niespodzianek opowieść o tym, że przeszłość zawsze do nas wraca"), co mówiąc szczerze, zachęciło mnie do zakupu tej pozycji.

Kiedy zaczęłam czytanie tej książki miałam dość mieszane uczucia. Nie bardzo podobał mi się styl autorki, miałam wrażenie że to bardzo mierna powieść. Nie poddawałam się jednak, bo nie mam w zwyczaju odkładania książki bez jej wcześniejszego przeczytania. I dobrze się stało! Pewnej niedzieli, kiedy potrzebowałam jedynie relaksu i tego, aby o niczym ważnym nie myśleć, ta pozycja okazała się zbawienna. Spędziłam z nią połowę swojego dnia i byłam ostatecznie usatysfakcjonowana.

Historia rozpoczyna się w momencie kiedy główna bohaterka - Emily staje na rozstaju dróg. Jej życie zawodowe i osobiste kuleje, spotyka ją dość dużo przykrości, przechodzi coś na kształt załamania. Z pomocą nadchodzi mieszkająca na wyspie ciotka Bee, która zaprasza ją do siebie.

Wyjazd jest początkiem wspaniałej historii. To właśnie wizyta u ciotki jest punktem, od którego zaczyna się prawdziwie dobra lektura. Jest wiele tajemniczości, sporo romantycznych wątków i zawiłości. Pojawia się dwóch mężczyzn, którzy są zainteresowani Emily. Co najważniejsze - znaleziony zostaje pamiętnik, skrywający w sobie wiele niewiadomych. Razem z główna bohaterką śledzimy losy osób pojawiających się we wspomnianych zapiskach. Kiedy czytałam tę powieść, byłam niezwykle ciekawa treści zawartej w pamiętniku. To on stanowi fundament całej powieści i jest czymś, co spina wszystko w jedną, solidną całość.

Powieść trzyma w napięciu i powoduje, że czytelnik chce ją czytać, po to aby dowiedzieć się prawdy, rozwikłać zagadkę. Jest to ogromny plus, ponieważ nic tak nie smuci, jak mdła historia, od której łatwo się oderwać. W Marcowych fiołkach bardzo podobał mi się motyw przeszłości, która pozostaje w nas, wraca i nie pozwala o sobie zapomnieć. Przeszłość staje się czymś, od czego nie sposób uciec. Co więcej, rodzinne i miejscowe tajemnice podsycają napięcie i wzbudzają duże zainteresowanie.

Podsumowując, uważam że Marcowe fiołki to naprawdę dobra lektura. Nie jest to z pewnością literatura dla bardzo wybrednych, ale książka, przy której można się zrelaksować. Poleciłabym ją większości, jeśli nie każdej, z kobiet, które lubią piękne, romantyczne opowieści. To idealna historia na długie wieczory, nie brakuje w niej budzących ciekawość wątków. Książka jest typowym kobiecym czytadłem o miłości. Mimo, że momentami historia wydaje się mało prawdopodobna, to czyta się ją naprawdę przyjemnie. Z chęcią obejrzałabym ekranizację tej powieści, której niestety na dzień dzisiejszy nie ma.

Ewelina



2 komentarze:

Zima koloru turkusu - Carina Bartsch

12/14/2016 Ew&Lon overReading 0 Comments



Przypuszczam, że ten, kto czytał już pierwszą część przygód Emely i Elyasa, jest na pewno zainteresowany drugą. Myślę, że naprawdę bardzo ciężko nie polubić tej dwójki bohaterów i ich nietypowych historii. Przy kolejnych częściach jakiejś serii, zadanie ocenienia książki jest trudniejsze, bo mamy porównanie do poprzedniej, a jeśli jest ona dobra, to znacznie ciężej sprostać zadaniu jej następczyni. Czy w przypadku Zimy koloru turkusu też tak było?

Na wstępie muszę zaznaczyć, że w tej recenzji mogą znajdować się spoilery dotyczące Lata koloru wiśni, więc jeśli ktoś jeszcze nie miał z nim do czynienia, a zamierza przeczytać w niedalekiej przyszłości, to lepiej ominąć ten akapit. W poprzednim tomie historia Emely i Elyasa urwała się w momencie intrygującym, kiedy to Elyas zaniechał kontaktów z Emely i to z nieznanych dziewczynie powodów. Uważny czytelnik zapewne domyślił się, co mogło kierować chłopakiem, że podjął taką decyzję, jednak Emely pozostała w niewiedzy. Nie ukrywam, że od razu chciałam dowiedzieć się, co będzie dalej, ale na moje nieszczęście nie było w bibliotece żadnego egzemplarza Zimy koloru turkusu. Zaległości niedawno nadrobiłam, pochłaniając książkę w 2 dni.

W drugim tomie serii także występuje narracja pierwszoosbowa prowadzona przez Emely. Czytelnik poznaje wszystko poprzez jej perspektywę, z jej komentarzem i odczuciami. Jest to według mnie perfekcyjny zabieg, bo mamy wgląd przede wszystkim w to, co dziewczyna myśli, a dzięki temu jeszcze lepiej wyobrażamy sobie te wszystkie zdarzenia, które jej dotyczą. A jest dużo do wyobrażania, bo życie Emely nie stoi w miejscu, ciągle coś się w nim dzieje lub pojawiają się nowe kłopoty. Uwielbiam tę bohaterkę, jej cięty (ale nie złośliwy!) język i całkiem sprzeczne ze sobą myśli oraz jeszcze bardziej sprzeczne zachowania. Emely jest inteligentna, uwielbia czytać i jest raczej spokojną osobą, ale to, co dzieje się w jej głowie, jest jedną wielką mieszanką wybuchową. Nie mogłabym także nie napisać słowa o Elyasie, który to w poprzednim tomie wzbudził moją sympatię. Tym razem poznajemy go znacznie lepiej, ale czy wyjdzie to na jego korzyść, czy też nie, musicie się przekonać sami.

Już po kilku pierwszych rozdziałach byłam pewna, że książka mnie nie zawiedzie. Uczuciowe rozterki dwójki głównych bohaterów przesłoniły inne wątki powieści, ale bynajmniej nie jest to coś złego, bo zostały one świetnie opisane, a ponadto ta część nie była już tak przewidywalna jak poprzednia i ciągle zastanawiałam się, co wydarzy się dalej i jak to wszystko się skończy. Nieodłącznie wraz ze swoim chłopakiem pozostawała w tle przyjaciółka Emely, a jednocześnie siostra Elyasa - Alex. Ogółem rola drugoplanowych postaci była znacznie mniejsza w tej części, jednak spotykamy ich znowu i tym samym dowiadujemy się, jak sobie radzą. A czy Elyasowi i Emely udało się do siebie dotrzeć, pomimo tylu nieporozumień? Aby się dowiedzieć, koniecznie sięgnijcie po tę lekturę - nie zawiedziecie się.

Zdecydowanie mogę powiedzieć, że powieść ta była znacznie dojrzalsza od Lata koloru wiśni i wzbudzała skrajne emocje - od śmiechu do łez. Strasznie podoba mi się wyeksponowanie emocji i myśli bohaterów - tutaj dostałam tego naprawdę ogromną dawkę. Dla mnie jest to literatura New Adult najwyższych lotów. Napisana prostym językiem, czyta się ją naprawdę przyjemnie i ekspresowo, a zawiera wspaniałą opowieść, którą warto poznać.

Ilona

0 komentarze:

Oddawaj różdżkę, Phong! - Łukasz Wasilewski

12/10/2016 Ew&Lon overReading 1 Comments


Zapewne nie ja jedna zastanawiałam się nad tajemniczym tytułem tej powieści przed jej przeczytaniem. Mi zasugerował on tyle, że zaczęłam spodziewać się książki, która będzie wyrywać się ze znanych schematów i motywów, a co za tym idzie, liczyłam na porywającą lekturę. Czy Oddawaj różdżkę, Phong! spełniła moje oczekiwania, dowiecie się poniżej.

Już początek historii wzbudza ciekawość, ponieważ nie od razu poznajemy głównych bohaterów, jak to zwykle bywa. Przez kilka pierwszych rozdziałów pojawiają się kolejne osoby, całkiem, wydawałoby się, nie powiązane ze sobą. Tam, gdzie kończy się jeden wątek, rozpoczyna się następny, niemający nic wspólnego z poprzednim. Na początku można się trochę w tym pogubić, jednak po jakimś czasie wszystko zaczyna układać się w całość, co jest na swój sposób intrygujące, ale też irytujące, bo stosunkowo późno klaruje się główny wątek powieści.

Głównego bohatera od początku owija nutka tajemniczości. Nie dowiadujemy się wiele o zagadkowym Szatynie, pracującym w dziwnej fundacji i wykonującym specyficzne zadania. Na przestrzeni kolejnych rozdziałów jego obraz zaczyna się powoli wyostrzać. Kolejno poznajemy też trzy kobiety: Zosię - znaną pisarkę, zamierzającą wydać właśnie nową powieść, Tatianę - zmysłową dziewczynę, skrywającą pewien sekret oraz Natalię - typowego geeka z talentem rysowniczym i dużą wyobraźnią. Co połączy te dziewczyny z Szatynem? Czy łączy je coś szczególnego? Historia oferuje nam sporo takich zagadek, a rozwiązywane są one krok po kroku.

Przyznam, że Szatyn nie wzbudził we mnie zbyt dużej sympatii, może nieznacznie zmieniło się to pod koniec powieści. Najciekawszą postacią wydawała się mi główna bohaterka Natalia - ze swoim ciętym komentarzem i nietypowym stylem bycia wyróżniała się na tle innych. Na wspomnienie zasługuje też Stasiu, którego zachowanie było absolutnie niedorzeczne, ale nadające historii smaczku. Bohaterów jest dość dużo, jednak brakowało mi wnikliwego spojrzenia w ich osobowości (a szczególnie głównych postaci), niekiedy też na motywy ich zachowań, nie pomijając także całej otoczki tajemniczej fundacji, której cel i założenia zostały tylko pobieżnie wytłumaczone. Praktycznie wszystko poznajemy, niestety, tylko powierzchownie, a reszty musimy się domyślać. Mimo tego nie ujmuje to znacząco książce. Im bliżej końca, tym akcja nabiera tempa i kiedy już mniej więcej zrozumiałam, o co w tym wszystkim chodzi, z niecierpliwością czekałam na kolejne wydarzenia.

Podsumowując, Oddawaj różdżkę, Phong! jest nietypową powieścią z elementami absurdalnego humoru i romansu, jednak z bardzo przewrotną akcją. Lekka, niewymagająca, idealnie będzie się nadawać na zimowe wieczory, a do tego zapewni czytelnikowi dawkę śmiechu. Zaskakująca i nieprzewidywalna, na każdym kroku zastanawiałam się, co się może za chwilę zdarzyć i jak bardzo pokomplikuje to dotychczasową akcję. Niebezpośrednio wyłania się w niej obraz pewnej wspaniałej przyjaźni, jaka chyba często się nie zdarza. A wracając do tytułowego Phonga, to... Sami musicie się przekonać! Jeżeli ktoś potrzebuje przyjemnej lektury, to zdecydowanie polecam tę debiutancką książkę Łukasza Wasilewskiego.

Ilona

1 komentarze:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...