Ta chwila - Guillaume Musso

1/21/2017


Ta chwila to książka, dzięki której po raz kolejny miałam okazję obcować z twórczością francuskiego pisarza Guillaume'a Musso. W czasach licealnych bardzo lubiłam czytać powieści tego autora, mogę śmiało powiedzieć, że był jednym z moich ulubionych. Pamiętam, jak zachwycałam się sposobem przekazu, pięknymi cytatami... Czy i tym razem mnie zachwycił?

Na samym początku muszę przyznać, że to nie do końca Musso, jakiego zapamiętałam. Kiedyś poruszał zdecydowanie bardziej, sięgał głębiej i odkrywał wrażliwość, podczas gdy dziś nie wywołuje już takich dużych emocji. Trzeba przyznać, że jest to, moim zdaniem, dobra literatura, niemniej jednak nie budzi we mnie aż tak intensywnych uczuć jak kiedyś.

Na początku powieści poznajemy Artura Costello - młodego lekarza, który dziedziczy Latarnię Dwudziestu Czterech Wiatrów. Od tego momentu rozpoczyna się cała historia. Dochodzi do złamania zakazu, co skutkuje ogromem zmian w życiu wspomnianego bohatera i staje się początkiem czegoś zupełnie nowego, odmiennego i niecodziennego. Musso wprowadza w świat przedstawiony podróże w czasie, które zaskakują intensywnością i namacalnością. Zabieg ten z pewnością jest czymś, co wzmaga w czytelniku ciekawość i intryguje.

Poza postacią Artura pojawia się w powieści dziewczyna marząca o aktorstwie. Do ich pierwszego spotkania dochodzi w dość nietypowych okolicznościach, ale mimo początkowego trudu losy dwojga splatają się, co w konsekwencji powoduje narodzenie się między nimi uczucia. Jest ono od samego początku wystawiane na próby i nie ma nic wspólnego z typowym początkiem miłości między dwojgiem ludzi. Dlaczego? Artura i Lisę ogranicza czas.

W Tej chwili poznajemy także dziadka Artura. Jest to postać dość specyficzna, biorąc pod uwagę jej doświadczenia. Stary Costello jest swego rodzaju drogowskazem, azylem. Opiekunem, który służy radą i prowadzi przez trudne doświadczenia.

Głównym tematem powieści jest czas. To wokół niego kręci się wszystko. Czytając o losach głównych bohaterów uświadamiamy sobie, jak wielkie znaczenie ma czas. Jest to coś, czego nie da się nadrobić, uzupełnić innym razem. Czas płynie nieubłaganie i nie jesteśmy w stanie go zatrzymać. Może brzmi to dość banalnie, ale osobiście uważam, że jest to temat potrzebny. Ta chwila to także historia o trudach miłości, bycia razem, poświęcania sobie czasu i uwagi.

Spora część powieści opowiedziana jest z perspektywy Artura, jest to narracja pierwszoosobowa. Znajdziemy także historię opowiedzianą przez Lisę, co moim zdaniem jest dobrym zabiegiem. Lubię powieści, w których narrację pierwszoosobową prowadzą różne postaci.

Na oklaski i brawa zasługuje zakończenie powieści - dla mnie naprawdę zaskakujące i nadające zupełnie nowego znaczenia opowiedzianej historii.

Podsumowując, mimo iż na początku pisałam, że to nie do końca Musso, którego tak uwielbiałam, polecam Wam tę książkę. Jest bardzo dobrze napisana, nietuzinkowa w swej treści, z nutką tajemniczości i świetnym zakończeniem.

Ewelina

Podobne posty:

0 komentarze

Subscribe