Naznaczeni śmiercią - Veronica Roth

2/27/2017



Veronicę Roth i jej debiutancką serię Niezgodna część z nas na pewno miała okazję już poznać. Po tak głośnym debiucie może pojawić się niepewność, czy autorka rozwinie swój warsztat artystyczny, czy też poprzestanie na jednej serii i nie będzie już więcej tworzyć. Znając Niezgodną jedynie z filmów ciężko jest mi się wypowiedzieć na temat dotychczasowych zdolności literackich Veroniki Roth, jednak chętnie podzielę się moją opinią na temat jej najnowszego dzieła, które stanowi pierwszy tom dylogii.

Fabuła Naznaczonych śmiercią rozgrywa się w alternatywnej galaktyce, gdzie znajduje się 9 planet, a między nimi nieprzerwanie krąży nurt, rodzaj wyjątkowej siły. Dotyka on także każdego człowieka i przejawia się w postaci unikalnego daru, który objawić się może na przeróżne sposoby. Uniwersum jest ciekawie i obrazowo opisane, z chęcią w niedalekiej przyszłości zobaczyłabym jego wizualizację, jednak brakowało mi bardziej szczegółowych opisów. Część historii toczy się na planecie Thuhve, którą zamieszkują dwa niezależne od siebie i walczące ze sobą rody - Shotet i Thuhve. Każdy z nich ma swoje tradycje, wierzenia, rytuały oraz język. Każdy pragnie także zapanować nad tym drugim. Na początku powieści zostają nam przedstawione dwie rodziny należące do odrębnych społeczności, ich członkowie należą do tzw. wyższych sfer, mających realny wpływ na losy planety. Wśród nich znajduje się dwójka głównych bohaterów - Akos Kereseth z ludu Thuhve oraz Cyra Noavek wywodząca się z Shotet.

Nastolatkowie poznają się w nieszczególnie sprzyjających okolicznościach i od razu ukazują niechęć do siebie. Właściwie to ciężko mówić tutaj o nienawiści pomiędzy tak młodymi ludźmi, którzy prawie się nie znają, wszystko wskazuje na to, że ich stosunek wziął się z nieprzyjaźnie nastawionych do siebie otoczeń i zdarzeń niezależnych od nich. Jednak los, pomimo tego, że jest niektórym bohaterom znany, potrafi być zaskakujący.

Roth skoncentrowała swoją powieść wokół postaci pierwszoplanowych, tym samym poświęcając innym postaciom zdecydowanie za mało uwagi. Eijeh, Cisi - rodzeństwo Akosa poznajemy tylko powierzchownie. Trochę lepiej ukazany jest obraz Ryzeka, władcy Shotet i jednocześnie brata Cyry, a wszystko za sprawą jej bystrego i analitycznego umysłu, który podsuwa ciekawe spostrzeżenia na temat Ryzeka.

Niejeden raz udało mi się odnaleźć w książce wzbudzające zainteresowanie wątki poboczne. Warto zwrócić uwagę przede wszystkim na to, jaki wpływ na Akosa i Cyrę miała relacja wytwarzająca się między nimi, jak ich zmieniła i dokąd doprowadziła. Pomimo nieszczęśliwego początku rozwijała się ona z dużym zaangażowaniem obu stron, co przyczyniło się do jej umocnienia niezależnie od napotkanych trudności. Uwielbiam powieści młodzieżowe, w których główni bohaterowie poznają siebie samych i odnajdują się także wzajemnie, kształtując tym samym swoją osobowość.

Niezaprzeczalnie ogromną rolę w tej historii odgrywa braterska miłość Akosa do Eijeha, która steruje jego czynami i jest jak kierunkowskaz w codziennych sytuacjach. Wyznacza także drogę w niebezpiecznej walce o życie, jest zawsze głównym motywem podejmowanych przez Akosa decyzji. Związki rodzinne są dobrze zobrazowane, łatwo również dostrzec, jak poszczególni członkowie rodzin wpływali na losy innych (nawet nieświadomie).

Naznaczeni śmiercią jest powieścią skierowaną głównie do nastoletnich czytelników, choć nie ukrywam, że czytanie jej sprawiło mi wiele przyjemności. Niejednokrotnie zaskoczyło mnie wplecenie do książki odważnych i mądrych opinii; bardzo cieszy, że w powieściach młodzieżowych pomiędzy przeróżnymi wątkami można obecnie znaleźć sporo pouczających historii i coś z nich wynieść dla siebie. Losy Cyry i Akosa, przeplatając się ze sobą tworzą nietuzinkową opowieść, niekoniecznie wypełnioną wartką akcją, jednak dającą jasne spojrzenie na wiele ważnych spraw takich jak przyjaźń, troska, cierpliwość, a przede wszystkim zaangażowanie i niegasnący hart ducha. Z wielkim oczekiwaniem będę wyczekiwać kolejnej części!

Ilona


Podobne posty:

5 komentarze

  1. Ostatnio było jej pełno na bookstagramie, chyba się skuszę, żeby przeczytać :D Świetna recenzja ♡

    OdpowiedzUsuń
  2. Poleciłam już tę książkę mojej młodszej kuzynce.

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudowne zdjęcia! Kiedy zobaczyłam tego słonika na pierwszym zdjęciu, to myślałam, że rozpłynę się ze słodyczy.
    "Niezgodną" czytałam, ale nie przypadła mi ona zbytnio do gustu. Czego nie mogę powiedzieć o filmach, które bardzo lubię. :)
    O "Naznaczonych śmiercią" słyszałam bardzo wiele różnych opinii. Od zachwytów, po zawód, ale mimo to świat wykreowany przez Roth tak bardzo mnie zainteresowała, że postanowiłam dać jej szansę.
    Pozdrawiam!

    czytamogladampisze.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem bardzo ciekawa tej książki :D Niezgodna mi nie przypadła do gustu, ale z chęcią dam autorce jeszcze jedną szansę ;D

    Zabookowany świat Pauli

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszyscy czytsmy książki dla młodzieży, bo sprawia nam to przyjemność. Taka prawda :) Ale to wcale nic złego, zwłaszcze że jak mówisz częśto mają poztywny i głęboki przekaz. Też zabrałam się do tej książki bez większych oczekiwań, bo nie jestem jakąś wielką fanką Niezgodnej, i zostałam pozytywne zaskoczona. Wiele wątków, całkiem dojrzałe tematy, ciekawi bohaterowie z charakterem. Taką literaturę młodzieżową mogą czytać do setki.

    OdpowiedzUsuń

Subscribe