Styczeń pod lupą

2/04/2017

Witajcie w lutym!
Przychodzimy do Was z wieściami na temat ubiegłego miesiąca. Jak możecie zauważyć, post z podsumowaniem zmienił swoją nazwę. Od teraz wszystkie wpisy o tej tematyce będą w ten sposób nazywane. Jak Wam się podoba? ;)


Styczeń był trudnym miesiącem. Po cudownym grudniu spędzonym z najbliższymi, pysznościami i po sylwestrowej zabawie przyszedł czas na nowy rok. Dla studentów zaczął się on przygotowaniami do sesji, zaliczeniami i nauką. Nas też to nie ominęło! Jesteście ciekawi co udało nam się przeczytać? Jak wyglądał nasz czytelniczy miesiąc? Jeśli tak, to zapraszamy na krótkie podsumowanie.

Ewelina:

Zacznę od narzekania, bo styczeń był dla mnie wyjątkowo trudny. Brakowało mi czasu dla siebie, w głowie kotłowało się tysiące myśli, byłam chronicznie zdenerwowana i z niczym nie mogłam się wyrobić. Mimo to starałam się nie zaniedbywać czytania, chociaż ilość przeczytanych przede mnie pozycji jest dość skromna.

1. Hotel nad oceanem Colleen Coble
Książka prezent, której byłam bardzo ciekawa. Mimo, że nie jest to pozycja popularna i mało na jej temat w sieci, po wpisie Marioli (@kogellmogell) zdecydowałam, że przeczytam tę powieść.
Muszę przyznać, że nie jestem zachwycona tą lekturą. Język autorki i dialogi były bardzo przeciętne. Sama akcja, choć całkiem oryginalna, jako całość zdawała się mocno przekoloryzowana. Jeśli miałabym polecać komuś tę pozycję, to młodszym ode mnie czytelnikom.
Ocena: 5/10

2. Araf Elif Shafak
Intrygująca. Powieść o poszukiwaniu własnego ja, tożsamości, o zagubieniu i niezrozumieniu. To książka, w której nie liczy się akcja, ale wewnętrzne rozterki bohaterów. Nie będę pisać już nic więcej - jutro pojawi się wpis z recenzją tej pozycji!
Ocena: 7,5/10

3. Przestań jęczeć i weź się wreszcie do roboty Bartek Popiel
Książka z serii motywujących. Sięgnęłam po nią w czasie sesji, kiedy miałam totalny zastój i brak sił na cokolwiek. Nie jest to długa lektura, ale spełniła swoje zadanie. Autor opowiada w niej o tym, jak stać się bardziej efektywnym, jak zdobyć kontrolę nad swoim życiem i czasem. I choć dla wielu jest to oczywiste, dla mnie w tamtym czasie takie nie było.
Jeśli lubicie tego typu książki, to myślę, że warto po nią sięgnąć. Darmowy ebook można pobrać na stronie autora - tutaj klik.
Ocena: 7/10

Odbiegając od tematu chciałam Was zapytać, czy Wam też tak ciężko idzie ocenianie książek w sali dziesięciostopniowej? W zasadzie w jakiekolwiek skali.  O ile bardzo lubię recenzować książki i o nich pisać, o tyle kiedy przychodzi do wystawienia oceny, mam z tym niemały problem. Robię to trochę po omacku i zawsze czuję się w tej kwestii niepewna. Kto ma tak jak ja - ręka w górę! ;)

Ilona:

Pewnie część z Was w styczniu przygotowywała sobie jakieś postanowienia noworoczne związane z czytelnictwem - tak było również ze mną. W 2017r. chciałabym przeczytać przynajmniej 80 książek i jest to moje pierwsze takie wyzwanie książkowe. Mam nadzieję, że w tym roku będę wybierać same dobre książki!

W styczniu udało mi się przeczytać 5 książek (jedna z poniższych jest obecnie u babci, więc musiałam ją na zdjęciach zastąpić):

1. Dziewczyna, którą kochałeś - Jojo Moyes
Dziewczyna, którą kochałeś to już trzecia książka Moyes, jaką miałam okazję przeczytać i bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Początkowo fabuła przedstawiona jest przez Sophie, której kraj dotknęło piekło I WŚ. Ukochany mąż kobiety, Eduard, walczy na froncie, a jedyne, co jej po nim pozostało, to portret, który dla niej namalował. Jest to piękna powieść historyczna, w której przeszłość bezustannie przeplata się z teraźniejszością. Książkach o ogromnej miłości, tęsknocie, a także nadziei.
Ocena: 8/10

2. Życie na pełnej petardzie czyli wiara, polędwica i miłość - Jan Kaczkowski, Piotr Żyłka
Biografia przedstawiona w formie wywiadu. Pytania zostały bardzo ciekawie dobrane, choć gdzieniegdzie czułam niedosyt i chciałam, aby Żyłka "drążył temat" dalej. Tematy są rozbieżne - przechodzimy z autorami od okresu dzieciństwa ks. Jana poprzez drogę do kapłaństwa, chorobę, a także wybudowanie hospicjum. Nieodłącznym elementem jest oczywiście wiara. Bardzo ciekawa pozycja dla każdego, kto kiedykolwiek słuchał lub oglądał księdza Kaczkowskiego.
Ocena: 8/10

3. Już czas - Jodi Picoult
Kolejna książka mojej ulubionej autorki, której styl uwielbiam. Opowiada o 13-letniej Jennie, niemogącej pogodzić się ze zniknięciem swojej matki. Dziewczynka postanawia dowiedzieć się, co zdarzyło się w przeszłości i dlaczego mama ją zostawiła. Na swojej drodze spotyka jasnowidzkę oraz byłego detektywa. Co wspólnie odkryją? Warto się przekonać, książka wciąga niesamowicie.
Ocena: 7/10

4. Dobranoc, Auschwitz. Reportaż o byłych więźniach - Aleksandra Wójcik, Maciej Zdziarski
Spodziewałam się znacznie więcej po tej książce. Opisuje ona losy 5 osób, które przeżyły Auschwitz; każdej z nich poświęcony jest osobny rozdział. Po części są to wspominki z obozu, a po części opis ostatnich lat życia byłych więźniów. Niestety, historie są bardzo krótkie, tematycznie bardzo przemieszane i niekiedy niechronologicznie ułożone. Tekst wygląda jak złożenie kilku urywków z pamiętnika prowadzonego przez całe życie, gdzie chciałoby się przeczytać coś więcej, a wątek już jest zamknięty. Nie podobała mi się również stylistyka ze względu na liczne krótkie zdania. Recenzja wkrótce będzie dostępna na blogu.
Ocena: 6/10

5. Araf - Elif Shafak
Z tą książką dość mocno się wymęczyłam, bardzo ciężko czyta mi się powieści, w których jest praktycznie zero akcji, a jeśli już jest, to kompletnie nic nie wnosi. Owszem, książka porusza bardzo ważne tematy, takie jak wyobcowanie, samotność, odmienność, ale sposób, w jaki zostały one przedstawione, pozostawia dla mnie wiele do życzenia. Bardzo mało realnej treści, według mnie powieść ta jest przeintelektualizowana.
Ocena: 3/10
Również w styczniu przywędrowało do mnie łącznie 13 książek! Póki co, jest to chyba mój rekord. Tylko 3 z nich kupiłam sama: Listy (dorwane na Allegro za 5zł, nie mogłam się nie skusić), Kochając Pana Danielsa i Dobranoc, Auschwitz. 5 książek dotarło do mnie w ramach współpracy z wydawnictwami, z czego się bardzo cieszę! Biały trop dostałam za wygraną w konkursie u @bardziejlubieksiazki, a wymarzoną serię Millenium sprezentował mi chłopak :)

Podobne posty:

3 komentarze

  1. Tytuł wpisu bardzo mi się podoba. :) Co do waszych wyników to gratuluję, obydwa lepsze, niż moje. :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeśli chodzi o ocenianie książek w skali dziesięciopunktowej to przyznam, że jest to wyzwanie. Najgorzej u mnie wygląda to z upływem czasu, bo często mam ochotę danej książce, albo dodać punkty albo odjąć.
    Oczywiście zawsze można z tego zrezygnować, ale i tak problem pozostaje na chociażby takich portalach jak lubimyczytac.pl.
    Czekam z niecierpliwością na recenzję książki "Dobranoc, Auschwitz" chociaż już teraz jestem trochę zawiedziona, że książka okazała się w Twoich oczach dość słaba. Liczyłam na dobrą lekturę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Styczeń to dla studenta zło, ale sesja na szczęście już się kończy :)
    Tak patrzę na ten piękny zestaw Millennium Ilony i baaardzo zazdroszczę <3

    OdpowiedzUsuń

Subscribe